Na samym wstępie zastanowiłabym się czym jest i jakie znaczenie przybiera termin „wolność”. Tak naprawdę definicji jest tyle ile oddzielnych jednostek, ponieważ każdy z nas ma własne objaśnienie tego terminu, poparte doświadczeniami i obserwacją, natomiast myślę, że z takim utartym i wszystkim nam dobrze znanym znaczeniem tego słowa, może zgodzić się zdecydowana większość, ponieważ generalizując, wolność daje człowiekowi po prostu prawo. Prawo do mówienia o swoich potrzebach, uczuciach, poglądach. Brak przymusu, możliwość działania w zgodzie ze swoimi przekonaniami, własną wolą. Człowiekiem wolnym jest osoba, która ma możliwość dokonywać własnych wyborów spośród wszystkich opcji jakie przed nią stoją. Za taką osobą stoi ona sama, nie ktoś inny, kto dyktuje jej jak ma się poruszać, co ma zrobić i co może powiedzieć, a czego nie. Wolność myśli i czynów jest jedną z podstawowych wartości i praw każdego człowieka, a ponadto według mnie jest to najważniejsza wartość w życiu każdego z nas. Możemy ją rozpatrywać na różnych płaszczyznach. Bardziej osobiście, kiedy jest odbierana pojedynczej jednostce w jakiś konkretny sposób oraz w ramach walki o wolność ojczyzny. Kiedy jest nam odbierana tracimy tym samym tożsamość i możliwość bycia szczęśliwym, ponieważ uważam, że nie jest możliwe być zadowolonym z życia człowiekiem w momencie, kiedy nie możemy decydować o samych sobie, o tym co chcemy robić i w jakim kierunku chcemy podążać.
Uważam, że wszelkie przykłady opierające się na historii, w zdecydowanej większości przypadków, w trafny sposób pokazują do czego doprowadza chęć władzy i ograniczenia społeczeństwa na wielu obszarach. Podjęcie takich działań nie zawsze jest czymś nagłym, zazwyczaj dzieje się o stopniowo, w taki sposób, aby nie było to bardzo widoczne dla społeczeństwa. Z czasem działania te nabierają pędu i zazębiają się wokół pojedynczych jednostek w taki sposób żeby zostały niemalże bezbronne, w zestawieniu przykładowo z władzą, kimś kto jest ponad nimi.
Bohaterowie „Pamiętnika z powstania warszawskiego” niestety doświadczyli odebrania wolności zarówno im samym jak i ich rodakom. Zdarzenia przedstawione w książce są wyjęte ze smutnej rzeczywistości jaka miała miejsce w 1944 roku. Jest to swego rodzaju pamiętnik autorstwa Mirona Białoszewskiego, który uczestniczył w powstaniu jako cywil. Starał się zrelacjonować możliwie najpełniej każdy dzień. Pokazał proces umierania Warszawy oraz zawziętej walki młodych żołnierzy, którzy walczyli o wolność swojego kraju i jego obywateli, których to prawa zostały bestialsko zdeptane. Byli gotowi zginąć i poświęcić własne życie w ramach sprawiedliwości i odzyskania utraconej wolności dla wszystkich.
Brnąc dalej w odczucia i wartość jaką stanowi dla człowieka wolność, myślę że warto wspomnieć o fragmencie „Dziadów” cz.III, w której to więzień nieustannie śni i rozmyśla o wolności. Jego wspomnienia przenikają się z marzeniami, które są jedyną odskocznią i czynnikiem który pomaga uporać się z nieznośną rzeczywistością, którą są mury i kraty celi więziennej. Zniewolenie doprowadziło go do momentu, w którym uświadomił sobie jak ważna była dla niego wolność i niezależność.
Człowiek w zamknięciu czuje się jak ptak, który został pozbawiony skrzydeł. Ta sytuacja nie jest dla niego normalna, nie leży w jego naturze. Jest torturą. Prawdziwe i powodujące największą bezsilność zniewolenie jest wewnątrz nas i często to od nas samych zależy czy się temu poddamy i zatracimy sens, wole walki, życia czy też wybierzemy własną drogę.
Odbieranie wolności słowa, czynów. Sprowadzanie wszystkich do jednej formy, ram i ujednolicanie ich indywidualności, szufladkowanie – To wszystko znajdziemy w „Ferdydurke”. Historia przedstawiona w książce nawiązuje do walki z formą oraz ukazuje sytuację głównego bohatera, który chce uciec z ram w jakich trzyma go otoczenie. Szuka wolności i siebie w tym wszystkim. Zaczyna się wręcz dusić w świecie w jakim żyje, pragnie znaleźć się w rzeczywistości, w której będzie mógł być sobą.
Przykładem, który dobitnie podkreśla stopniowe odbieranie praw i napawa strachem do wyrażania własnego zdania jest sytuacja, która ma miejsce w szkole, kiedy to uczniowi nie podoba się twórczość Juliusza Słowackiego, a nauczyciel jest oburzony i narzuca mu swoje zdanie, sposób myślenia, ponieważ według niego jest on jedyny i słuszny. Uczeń nie ma prawa do wyrażania swojej opinii, a tym samym jest mu pokazywane, że jego słowo się nie liczy. To co myśli, czuje jest nieważne i jeśli chce zdobyć sobie szacunek i akceptację, musi wpasować się w „formę”. Możliwość wyrażania siebie, swojej opinii, emocji, wrażeń i doświadczania ich jest niesamowicie rozwijającym doświadczeniem, którego nie powinno zabraknąć w życiu nikogo z nas, a już zwłaszcza w przypadku młodego człowieka. Odbierania prawa głosu, możliwości wyrażania siebie, własnych myśli jest kluczowe, ponieważ gdy to wszystko jest tłamszone człowiek zaczyna się wycofywać, pozostaje sam ze swoimi myślami, zamknięty w swojej własnej głowie.
Wolność możemy określić na wiele sposobów, da jednych będzie to ucieczka od toksycznego otoczenia, co sprowadza się do dążenia do komfortu psychicznego, szczęścia, odnalezienia swojej drogi i nauce stawiania granic, która swoją drogą jest niesamowicie ważna. Dla jeszcze innej osoby wolnością będzie zwyczajne i bezproblemowe wyrażanie siebie i tego kim jesteśmy. Możliwość wyrażania poglądów, podejmowania samodzielnych decyzji, wyrażania myśli, emocji…i mogłabym tak długo wymieniać. Przykłady które zdecydowałam się przytoczyć również pokazują, że każdy z nas w zależności od tego w jakim jest miejscu i czasie ma inną definicję wolności i ma ona dla niego inną wartość, inne znaczenie. Prawdą jest również to, iż bardzo często my sami nakładamy na siebie pewne ograniczenia, chcemy coś zrobić, coś powiedzieć, ale finalnie tego nie robimy…dlaczego?
Odnoszę wrażenie, że większość z nas już od najmłodszych lat miała wpajane do głowy nakazy i zakazy. Nie mogliśmy czegoś mówić, albo robić, bo tak się „nie powinno” lub „powinno” i to się za nami nieustannie ciągnie.
Normy, formy i ramy, a wręcz łańcuchy w które wielu z nas wpada i nie potrafi wyjść w obawie przed brakiem akceptacji czy to ze strony najbliższych czy otoczenia. Zwróćmy uwagę na to, że gdy ktoś ma odmienne zdanie, poglądy niż większość, zaczynają się dziwne spojrzenia, usilne próby namowy do zmiany. Zatracamy w tym wszystkim siebie i to czego MY jako oddzielna jednostka pragniemy od życia. Podsumowując uważam, że każdy z nas powinien się przyjrzeć samemu sobie i zadać pytanie „Czym dla mnie jest wolność i czy tak naprawdę jestem w pełni wolny?”, ponieważ sądzę, że nie jesteśmy w stanie tutaj wszyscy jednoznacznie tego stwierdzić, ani odpowiedzieć na pytanie.






